To kwestia autosugestii- nauka opanowania rozumiem swojego ciała. Bo tylko rozum ma wartość nadrzędną. Serce, nigdy nie kieruj się sercem, bo z tego nie wychodzi się cało. Rozum owszem, może mniej koloruje, ale wszystko uzupełnia. Czasami od wachlarza emocji, wśród których bez wątpienia jest także ból i cierpienie , lepsza jest stabilizacja. Może bez wybuchów euforii, ale i bez raniącego uczucia nienawiści do życia. Zdecydowanie ROZUM. `Ty się serce nie wywyższaj, ty nie jesteś czasoprzestrzeń`
`Orbital. Mógłby być tylko mój.